| Miejscowość | Miejscowość podstawowa (dla części integralnych miejscowości) | Gmina/dzielnica/delegatura | Powiat | Województwo |
|---|---|---|---|---|
| Głosków (0006250) wieś | Piaseczno (1418045) obszar wiejski | piaseczyński (1418) | MAZOWIECKIE (14) | |
| Głosków-Letnisko (0006280) wieś | Piaseczno (1418045) obszar wiejski | piaseczyński (1418) | MAZOWIECKIE (14) | |
| Głosków-Zielone (0006267) część | Głosków (0006250) wieś | Piaseczno (1418045) obszar wiejski | piaseczyński (1418) | MAZOWIECKIE (14) |
(w celu powiększenia proszę kliknąć na zdjęcie) | Głosków liczył sobie wówczas 241 mieszkańców i tylko 19 domów. Był położony w odległości 3 mil* pocztowych od Warszawy. * 1 mila = 7 wiorst = ok. 7,5 km |
(w celu powiększenia proszę kliknąć na zdjęcie) | Głosków i Głoskowa wola*, wieś i folwark, powiat grójecki, gmina i parafia Jazgarzew. W 1827 roku Głosków liczył 19 dymów, 241 mieszkańców. Istnieje tu na gruntach dworskich wzorowe gospodarstwo i słynna owczarnia. Głoskowa wola założona została w 1468 roku. Dobra Głosków składają się z folwarku Głosków, Pracka Wólka, nomenklatur Zielone, Karolin i Kossut, tudzież wsi Głosków i Wólka Pracka, od Warszawy wiorst 20, od Piaseczna wiorst 6. Rozległość wynosi 1877 mórg, folwarku Głosków grunta orne i ogrody mórg 657, lasu mórg 812, razem mórg 1633, budynków murowanych 14, drewnianych 23, płodozmian 9-polowy; folwark Pracka Wólka mórg 244, budynków murowanych 2, drewnianych 7, płodozmian 9-polowy. Gorzelnia, browar piwny, cegielnia, dwa młyny wodne. Rzeka bez nazwy przepływa terytorium**, pokłady torfu i ślady rudy żelaznej. Wieś Głosków osad 25, gruntu mórg 391; wieś Wólka Pracka osad 9, gruntu mórg 25. * Głoskowa Wola - obecnie już nieistniejąca, leżała na sąsiednim, w stosunku do Głoskowa, brzegu Jeziorki (dawniej pod nazwą Jeziora/Jeziorna). Została założona w 1468 roku. Dzierżawcą Woli Głoskowej był w I połowie XIX wieku Karol Tysler (ur. ok. 1815, zm. 1884), którego małżonką była Martyna z baronów Dangelów (ur. 1822, zm. 1850), córka Tomasza Adama Dangela (ur. 1791, zm. 1857) i Krystyny Beaty Bogumiły de Salisch (ur. 1800, zm. 1883) - ówczesnych właścicieli majątku Głosków. ** Przepływająca przez Głosków rzeczka - wyżej napisano, że bez nazwy. Czy chodzi o dzisiejszą Głoskówkę? Jeśli tak, to hasło niżej - rzeka Głoskowska pasowałaby do faktycznego jej przebiegu. Głoskówka często jest mylona ze Strugą. Struga to jednak odrębny ciek wodny także przepływający przez Głosków, który swój bieg rozpoczyna w okolicach Mrokowa i w okolicach Głoskowa łączy się z Głoskówką właśnie. Te dwie rzeczki na mapach są czasami błędnie oznaczane. |
(w celu powiększenia proszę kliknąć na zdjęcie) | W folwarku Głosków mieszkało wówczas 180 osób, w tym 87 mężczyzn i 93 kobiety. 175 osób było wyznania rzymskokatolickiego, 4 ewangelickiego, a 1 osoba innego chrześcijańskiego. 179 osób podało narodowość polską, 1 - inną. W folwarku było 8 budynków z przeznaczeniem mieszkalnym i 2 budynki inne, ale również zamieszkałe. W części Głosków-wieś było 268 mieszkańców, w tym 135 mężczyzn i 133 kobiety. Wszyscy byli narodowości polskiej i wyznania rzymskokatolickiego. We wsi było 25 budynków wzniesionych w celach mieszkalnych i 17 innych, także zamieszkałych. Głosków-Letnisko nie było jeszcze wówczas wyodrębnione z dóbr głoskowskich, co nastąpiło dopiero w latach 30-tych XX wieku (pierwsi pionierzy-osadnicy to koniec lat 20-tych XX wieku). |
(w celu powiększenia proszę kliknąć na zdjęcie) | Najbliższa poczta i telegraf (telefon) były w sąsiednim Gołkowie. Stacja kolejowa znajdowała się w odległości 1 km od wsi, a 1,5 km od folwarku. Do najbliższego przystanku autobusowego było 6 km i można było dojechać do Warszawy, a w drugą stronę do Tarczyna. Sąd grodzki znajdował się w Górze Kalwarii, a okręgowy w Warszawie. Parafia rzymskokatolicka w Jazgarzewie. |
- Głosków (wieś Głosków, folwark Głosków, folwark Zielone i wieś Zielone)
- Głosków Nowy (letnisko Głosków)
- murowany dwór z I poł. XIX wieku (później przebudowywany - lata dwudzieste/trzydzieste XX wieku; posadowiony w miejscu wcześniejszego dworu drewnianego) z pozostałościami parku dworskiego datowanego na XVIII/XIX wiek i aleją lipową
- budynki gospodarcze folwarku z przełomu XIX i XX wieku (stajnia, obora, chlew)
- cmentarz wojenny z okresu I wojny światowej z grobami żołnierzy niemieckich i rosyjskich
- Słowo wstępne (napisał mieszkaniec Głoskowa mieszkający tu od roku 1990, przedsiębiorca, współwłaściciel firmy DACPOL, społecznik - Pan Adam Sitnik)
- Historia Głoskowa (opracowana przez Państwa Ewę i Włodzimierza Bagieńskich - małżeństwo historyków zajmujących się dziejami powiatu piaseczyńskiego)
- Historia parafii (opracował ówczesny proboszcz głoskowskiej parafii ks. Andrzej Makarewicz)
- Historia szkoły (opracowała Pani Elżbieta Lewandowska - ówczesna dyrektor szkoły w Głoskowie)
- Klub Sportowy (opracował Prezes Klubu Pan Jarosław Fukowski)
- Przedszkole (opracowały ówczesne nauczycielki przedszkolne - Pani Agnieszka Sowińska - późniejsza w latach 2006 - 2017 i obecna od 2022 roku dyrektor placówki i Pani Anna Wrotek)
- Ośrodek zdrowia (opracowała Pani Dorota Kłos - ówczesna pielęgniarka środowiskowo-rodzinna, a obecnie od 2010 roku radna gminy Piaseczno, Przewodnicząca Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Senioralnej)
- Obrazy przywołane z przeszłości (napisał Pan Jerzy Maciej Siatkiewicz - prawnik, dziennikarz, literat, scenarzysta i długoletni mieszkaniec Głoskowa-Letniska; już jego dziadkowie wybudowali tutaj w latach 20-tych XX wieku dom i osiedlili się na stałe)
- Wizje Radnych (Głosków - perspektywy rozwoju! napisał Pan Mariusz Słowik - adwokat i do 2014 roku radny gminy Piaseczno oraz Pan Krzysztof Tarchalski - ówczesny radny i działacz samorządowy)
- Głosków - niegdyś Głoskowo, wieś szlachecka należąca w średniowieczu razem z sąsiednim Gołkowem (staropolska nazwa Gołkowo), Wolą Gołkowską i przyległościami (ogólnie: dobra Gołków) do rodziny Gołkowskich - majątek ten to ich gniazdo rodowe. Dobra gołkowskie leżały w ziemi warszawskiej, a przynależały do parafii Jazgarzewo (w ziemi czerskiej). Ród Gołkowskich był bardzo liczny - Ci, którzy wiązani są z dobrami gołkowskimi pieczętowali się herbem Strzemię, a najstarszym ich przedstawicielem jest Wojciech, syn Świętosława (notowany w herbarzach w roku 1420). Do dóbr gołkowskich przyznawali się też niekiedy przedstawiciele innej linii Gołkowskich - pieczętujący się herbem Jastrzębiec. Zamieszkiwali oni północne Mazowsze, a ich protoplastą był Andrzej z Kars w powiecie raciążskim (występujący też pod nazwiskiem Karski), który pisał się także z Gołkowa w ziemi warszawskiej (w 1471 roku piastował urząd sędziego ziemskiego płockiego). Ród Gołkowskich zamieszkiwał na terenie całej jazgarzewskiej parafii do XVIII wieku. Poniżej zamieszczam skany stron z Herbarza Bonieckiego opisujące oba te rody Gołkowskich:
- Niektóre opracowania podają, że pierwsza wzmianka o Głoskowie to rok 1468. Wiadomo, że w 1468 roku została założona, na przeciwległym do Głoskowa brzegu rzeki Jeziory, Głoskowa Wola (obecnie nieistniejąca). Informację tę znalazłam w wydanej w 1879 roku "Księdze Ziemi Czerskiej 1404 - 1425" będącej opracowaniem ksiąg sądowych czerskich. Już sama nazwa Głoskowa Wola wskazuje, że Głosków musiał już wówczas istnieć. Tym bardziej (jak pisze autor powyższego opracowania), iż wole w czasach średniowiecznych powstawały w miarę znoszenia tzw. pospólnej dziedziny na rzecz własności osobistej. Pospólna dziedzina były to ziemie nadane przez panującego - grunty, lasy, łąki, które nie będąc uprawianymi podlegały własności wspólnej "uczastników", czyli okolicznych właścicieli - ówczesnych kmieci (w rozumieniu z łac. comes, comites) i rycerstwa, z których wywodzi się mazowiecka szlachta. Mieli oni zwyczajowe prawo, z wyłączeniami na rzecz książąt, z nich korzystać. Mogli zatem wypasać konie i cały inwentarz, mieli prawo do drewna na opał i budynki, mogli zbierać owoce, zakładać barcie, polować na małą zwierzynę, czy łowić ryby w rzekach. W miarę zwiększającej się liczby ludności na danym terenie, te "części wspólne" były sukcesywnie znoszone i dzielone pomiędzy poszczególnych właścicieli oddając im je na własność jednak pod rygorem "uprawy". Własność nieużywana przez trzy lata (są przypadki, że nawet tylko przez rok) traciła charakter własności prywatnej i powracała do pospólnej dziedziny. Nie zawsze ten proces znoszenia wspólnoty odbywał się bez oporu. Niejednokrotnie dochodziło do zajazdów i walk kończących się śmiercią któregoś z "uczastników" często jeszcze przed sądowym podziałem wspólności.
- Inne źródła mówią o roku 1244 kiedy to wieś Głoskowo została wymieniona w akcie erekcyjnym. Tak twierdzą Stanisław Hofman i Dorota Zając w swojej publikacji pt.: "Nazwy miejscowe powiatu piaseczyńskiego".
- Bogatym źródłem historycznym jest Metryka Koronna. W tomie trzecim znajdziemy rejestr wpisów kancelarii książęcej Janusza I z lat 1414 - 1425. To najstarsza zachowana część metryki książęcej Mazowsza czersko-warszawskiego. Obejmuje nadania i potwierdzenia nadań książęcych, sprzedaż i zamianę dóbr ziemskich, a także zrzeczenia kobiet uprawnionych do dziedziczenia dóbr po otrzymaniu zadośćuczynienia (całości spłaty). Zeznania te musiały być przez władzę książęcą przyjęte i potwierdzone. Z tego względu zapisy te stanowią cenne informacje kto? co? kiedy? i komu? Opracowania tego rejestru podjął się współcześnie zespół w składzie: Krzysztof Chłapowski, Małgorzata Jesiotr, Kazimierz Pacuski, Anna Salina i Hubert Wajs. Sprawę jednak utrudnia fakt, iż w dzisiejszym powiecie garwolińskim należącym niegdyś do ziemi czerskiej jest położona inna wieś o nazwie Głosków będąca w okresie staropolskim siedzibą szlacheckiego rodu Głoskowskich. Trzeba być bardzo uważnym szukając informacji o naszym Głoskowie. Oto, co znalazłam odnośnie Głoskowa należącego do powiatu sądowego tarczyńskiego:
Jakusz i Jarant bracia zamieniają swe działy w Bogatkach [czer.] za dział w Seroczynie nad rzeką Świder przy granicy Gniewania [garw.] z Janem plebanem w Babicach i Wojciechem, braćmi z Głoskowa [tarcz.] Warszawa 4.II.1423 (MK 3, k. 30)
? Anna, żona Wągrca zwanego Czech z Głoskowa [pow. tarczyński] odstępuje swym braciom rodzonym Wojciechowi i Janowi wszystkie dobra dziedziczone po ojcu (MK 3, k. 67v)
Pozostałe wpisy w tym regestrze, jeśli chodzi o Głosków, dotyczą Głoskowa w powiecie garwolińskim.
- Słownik Historyczno-Geograficzny Ziem Polskich w Średniowieczu (to projekt realizowany w Instytucie Historii PAN od 1958 roku mający na celu gromadzenie i uporządkowanie informacji źródłowych o poszczególnych miastach, wsiach, osadach i obiektach fizjograficznych począwszy od czasów najdawniejszych) te same zapisy podaje nieco inaczej. Otóż:
[1420] Anna c. Nagórki zw. Czech z Głoskowa (Glowskowo) zrzeka się dóbr ojczystych na rzecz swych braci Wojciecha i Jana (MK 3, 67v)
[1423] Jan pleb. w Babicach i Wojciech bracia z Głoskowa zamieniają cz. Seroczyna nad rz. Świdrem na cz. Bogatek w z. czer. (MK 3, 30)
Tutaj nie mamy podane wprost, że chodzi o Głosków w powiecie tarczyńskim. Oprócz tego Słownik Historyczno-Geograficzny podaje pod hasłem Głosków cały szereg informacji z wielu źródeł historycznych i mam wrażenie, że są one wymieszane i dotyczą obu miejscowości o tej samej nazwie.
- Pod opieką Pracowni Słownika Historyczno-Geograficznego Mazowsza i Podlasia w Średniowieczu znajduje się kartoteka słownika. Gromadzi ona wypisy źródłowe dotyczące wszystkich osad oraz obiektów fizjograficznych średniowiecznego Mazowsza. Skany poszczególnych kart umieszczane są stopniowo w internecie w ramach Repozytorium Cyfrowego Instytutów Naukowych. Kartoteka ta stanowi podstawę do przygotowywania Słownika. I tak, ciekawa karta dotyczy Woli Głoskowej i zapisu z przytaczanej już wyżej przeze mnie Metryki Koronnej (MK 3, k. 30).
Jest zatem podejrzenie, że Wola Głoskowa mogłaby być założona na części Bogatek przez braci Jana i Wojciecha z Głoskowa, którzy zamienili swoje części Seroczyna nad Świdrem na część Bogatek i nazwali tę swoją nową osadę Wolą Głoskową i nastąpiło to wcześniej niż w roku 1468. Zgodnie z kartoteką Seroczyn należał do rodu Głoskowskich herbu Jastrzębiec (przedstawiciele linii Gołkowskich z północnego Mazowsza - z okolic Raciąża, którzy byli wymieniani jako właściciele dóbr gołkowskich także pieczętowali się herbem Jastrzębiec).
O powyżej wspomnianej zamianie części Seroczyna na część Bogatek mówi wypis sporządzony na poniższej karcie odnośnie Bogatek:
Czy bracia Głoskowscy byli także właścicielami naszego Głoskowa? Tak wynika z regestru, który przytoczyłam wcześniej. Ale czy na pewno poprawnie został ten Głosków zaklasyfikowany przez zespół opracowujący do powiatu sądowego tarczyńskiego w ziemi warszawskiej? Czy może jednak chodzi o Głosków w powiecie sądowym czerskim w ziemi czerskiej (oddalony jest o około 20 km od Seroczyna). Wiadomo, że Głoskowscy herbu Jastrzębiec (a ich przedstawicielami byli, bez wątpienia, bracia Jan i Wojciech) byli dziedzicami tamtego Głoskowa położonego po prawej stronie Wisły. Wola Głoskowa otrzymałaby wówczas nazwę nie od naszej miejscowości, ale od Głoskowa w powiecie czerskim będącym gniazdem rodowym Głoskowskich (to oni wzięli swe nazwisko od siedziby rodowej). Czy te moje dywagacje mają jakiś sens? Niestety nie jestem historykiem, a jedynie miłośniczką genealogii i nie mam żadnego naukowego przygotowania, aby móc rozstrzygać tego typu zawiłości.
Karty dotyczące Głoskowa w powiecie sądowym tarczyńskim znajdują się pod tym linkiem (czy na pewno wszystkie wypisy zostały poprawnie opisane i zaklasyfikowane do powiatu tarczyńskiego?). Zamieszczę te zawierające wypisy, o których wspominałam wyżej:
I znowu mamy potwierdzenie zamiany części Seroczyna na część Bogatek z dopiskiem "czy na cz. Bog. nie została wówczas założona Wola Głoskowska":
Jak widać, odtworzenie najdawniejszych dziejów Głoskowa nie jest wcale takie proste, a znalezione w źródłach historycznych informacje nie są oczywiste.
- Około roku 1775 dobra gołkowskie nabył Piotr Tepper (ur. 1702, zm. 1790) - największy wówczas warszawski kupiec i bankier, właściciel domu aukcyjnego, którego główną rezydencją był pałac przy ulicy Miodowej 7 w Warszawie, posiadał też pałac w Falentach nieopodal Raszyna, a także, ale już znacznie skromniejszy w Gołkowie i wiele innych nieruchomości. "Piotr Tepper był synem poznańskiego kuśnierza i handlarza futer Piotra Toppera, którego antenaci, jak zdaje się wskazywać nazwisko, przywędrowali do Wielkopolski z Brandenburgii. Piotr junior urodził się w Poznaniu w 1702 roku. Jego ojciec zmarł przed 1706 rokiem, matka kilka lat później. Piotr junior w wieku dwunastu lat został sierotą. Pomagała mu starsza siostra oraz dalsza rodzina, która wysłała go na praktyki kupieckie do Warszawy. Talent do prowadzenia interesów finansowych doprowadził go do ogromnego wzbogacenia się.
- Z majątku Tepperów korzystała liczna arystokracja (Radziwiłłowie, Potoccy, Ogińscy), a nawet sam król Stanisław August Poniatowski, który dzięki kredytowaniu przez szczodrego bankiera regulował ogromne zobowiązania finansowe. Dla rodziny Tepperów było to wszak wielką nobilitacją. Interesy szły wyśmienicie i było ich stać na wystawne, luksusowe życie i kosztowne przyjęcia. Na przyjęciach takich bywał i sam król! Małgorzata Szturomska tak opisuje na łamach Przeglądu Regionalnego wizytę króla Stanisława Augusta w majątku Tepperów: "Jest druga połowa XVIII w. W pałacu w Falentach niedaleko Raszyna, sam wielki bankier Tepper czeka na gości, stać go na luksusowe życie i kosztowne przyjęcia, to znaczy, że interesy idą znakomicie. Z Warszawy wyruszają powozy, a w nich dworzanie króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ku pałacowi zmierza też sam król. Scenę powitania i jego uczestników opisuje Wojciech Rogowski: "Wizyta ta była dla rodziny prawdziwą nobilitacją. Wita króla senior rodu Piotr Tepper, jego adoptowany syn Piotr Fargusson Tepper ze swoją małżonką Marią Filipiną, oraz ich dziesięcioro dzieci, córki przybyłe z mężami i gromadką swoich dzieci. Zapewne byli wśród witajacych przyjaciele rodziny, Szymon B. Zug architekt, Tomasz Dangel z żoną Zofią, "nadworny siodlarz" i konstruktor wygodnych powozów. Naprzeciw orszakowi króla, który wracał z podróży na Sicz Zaporowską, wyjeżdżają jego bracia, prymas polski Michał i książę Kazimierz." Zapewne przy obficie zastawionym stole ozdobionym wielkim tortem w kształcie pałacu w Łazienkach, rozmawiano o spotkaniu króla z carycą Katarzyną Wielką. Na koniec dnia gości zaproszono do ogrodu, gdzie odbył się pokaz ogni sztucznych. W ciemności nocy rozświetlanej bajeczną feerią ogni pływano łódkami po stawie i raczono się przednimi trunkami. Jeszcze wtedy wszyscy mieli nadzieję na to, że Rosji można stawiać warunki. Król opuścił Falenty 22 lipca 1787 roku." Ciekawe wspomnienie jednej z takich królewskich wizyt, tym razem w Gołkowie, zamieścił w 1828 roku "Kurjer Warszawski", 1828, nr 238. Poniżej zamieszczam skan tego artykuliku, bowiem ciekawy jest niezmiernie (w 1828 roku właścicielem dóbr gołkowskich był już wówczas Tomasz Adam Dangel):
- Po śmierci w 1790 roku Piotra Teppera starszego ogromny majątek odziedziczył adoptowany i przygotowany zawczasu do jego zarządzania (po śmierci swojego ojca Wiliama Fergussona - osiadłego w Poznaniu szkockiego szlachcica) jego siostrzeniec (po siostrze Katarzynie Konkordii z Tepperów Fergusson) Piotr Karol Fergusson Tepper (ur. 1732, zm. 1794). Został on najbogatszym polskim bankierem końca XVIII wieku. W 1791 roku jego majątek szacowano na ok. 60-65 mln złotych polskich.
- Kryzys bankowy z 1793 roku, spowodowany zrujnowaniem polskiej gospodarki w wyniku wojny polsko-rosyjskiej 1792 roku i targowicy doprowadził jednak Piotra Fergussona Teppera do bankructwa (król był mu wówczas winien ok. 11,5 mln złotych polskich). Już 25 maja 1793 roku majątek Piotra Teppera (Falenty większe z wsiami, Falenty mniejsze, Raszyn, Puchały, Jaworów, Wypędy, Janki, Gołków w wsiami, Wola Gołkowska, Głosków, Kały, część Woli Prackiej, Sękocin z wsią Słominem) został wystawiony na licytację i miał być wypuszczony w dzierżawę, a nieruchomości miejskie (dom na ulicy Miodowej, magazyn na Solcu, ogród z dworkiem na ulicy Pięknej) miały być przeznaczone na wynajem (o czym donosił "Korespondent Kraiowy y Zagraniczny", 1793, nr 43).
- Piotr Fergusson Tepper był nawet oskarżany o celowe działanie na szkodę polskiego życia gospodarczego. Jego nieruchomości przy ulicy Miodowej w Warszawie zostały w dniu 20 kwietnia 1794 roku splądrowane przez podburzony tłum, a on sam zmarł sześć dni później wskutek obrażeń odniesionych podczas ataku, który przeprowadzono w jego mieszkaniu.
- W dniach 9 - 10 lipca 1794 roku rozegrało się na podgołkowskich polach krwawe starcie pomiędzy powstańcami kościuszkowskimi pod wodzą generała Józefa Zajączka, a wojskiem rosyjskim z generałem Denisowem na czele. Denisow ze swoim wojskiem przeszedł przez Wolę Gołkowską i Głosków atakując Polaków w okolicach Gołkowa. Chwilowo odparto kozacki pułk i Denisow wycofał się z powrotem do Głoskowa i Bobrowca. Jednak po przybyciu posiłków w liczbie około 5 tys. ludzi pod dowództwem generała Chruszczowa Rosjanie zajęli Jazgarzew, a generał Zajączek nie miał już wyjścia i rozkazał odwrót. Bitwa ta miała w zamyśle powstrzymać Rosjan przed dotarciem do Warszawy. Mimo, że przewaga wroga zmusiła powstańców do wycofania się, to jednak pierwotne defensywne założenia zostały zrealizowane. Wstrzymano rosyjskie natarcie, a polskie wojska odzyskały morale.
- Od roku 1794 jeszcze kilkakrotnie ogłaszano licytację na dzierżawę majątku Tepperów na określony czas. W końcu dobra m.in. w Falentach, Raszynie i Gołkowie wykupił w 1801 roku z masy upadłościowej Tomasz Michał Dangel (ur. 1742, zm. 1808) - ten sam, który latem 1787 roku był gościem na przyjęciu wydanym przez Tepperów w Falentach z okazji wizyty króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Urodzony w Maklemburgii w pruskiej rodzinie mieszczańskiej. Wyuczył się w Londynie na siodlarza. Około roku 1768 przyjechał do Warszawy, ożenił się z Zofią Anną Krauze - córką warszawskiego fabrykanta powozów i rozwinął fabrykę powozów na ogromną skalę. Produkował karety i powozy znane w całej Europie. Jednym z jego klientów był ... a jakże, król Stanisław August! Sejm Czteroletni nadał Tomaszowi Michałowi Dangelowi 19 czerwca 1792 roku szlachectwo i herb, a w 1798 roku Dangel otrzymał także dziedziczne szlachectwo pruskie i tytuł barona.
- W 1808 roku Tomasz Michał Dangel umiera, a dobrami ziemskimi zarządza jego owdowiała żona Zofia z Krauzów i synowie. Dobra Gołków z Głoskowem po procesie spadkowym przejął ostatecznie w 1818 roku jego syn Tomasz Adam Dangel (ur. 1791, zm. 1857). Ciekawostką może być fakt, iż baron Tomasz Dangel w dniu 16 lipca 1835 roku wraz z sędzią Konstantym Piekarskim - dziedzicem Lesznowoli z przyległościami byli świadkami na ślubie ówczesnego burmistrza Piaseczna (sprawującego ten urząd w latach 1834-1845) Rocha Andrzeja Bloka z jego drugą żoną Honoratą Sochaczewską. Ślub odbył się kościele piaseczyńskim, a Tomasz Dangel w spisanym akcie zaślubin został określony jako dziedzic wsi Gołkowa z przyległościami i tam zamieszkały lat czterdzieści. Tomasz Dangel musiał być zaprzyjaźniony z ówczesnym burmistrzem Piaseczna, bowiem w roku 1838 został także ojcem chrzestnym syna Rocha i Honoraty Bloków - Pawła Henryka urodzonego w dniu 22 marca 1838 roku (chrzest odbył się w piaseczyńskim kościele w dniu 18 kwietnia 1838 roku). Matką chrzestną Pawła Henryka Bloka została Krystyna Dangel z domu Salich - żona Tomasza Dangela (ślub wzięli 12 stycznia 1817 roku, a fakt ten został zapisany w księdze "Akt Małżeństw Zaszłych w Gminie Jazgarzewskiej w Obwodzie Warszawskim w Powiecie Czerskim w Województwie Mazowieckim"). Przy tej okazji tylko wzmiankuję powyższe zapisy z akt metrykalnych, natomiast zamierzam pochylić się nad rodem Dangelów i opracować ich genealogię dotyczącą czasów "gołkowskich" w osobnym wpisie na blogu.
- Do połowy XIX wieku Głosków był nierozerwalnie związany z kluczem gołkowskim - do dóbr ziemskich gołkowskich wszakże należał. Jednak Tomasz Adam Dangel podzielił majątek Gołków na trzy części. Pierwszą z nich - folwark i wieś Gołków z przyległością Bobrowice (dzisiejszy Bobrowiec) kupił w 1852 roku książę Adam Woroniecki. Drugą część - Wolę Gołkowską wraz z sąsiednimi Kałami zakupił w 1853 roku Konstanty Moldenhawer. Dla Głoskowa także założono osobną księgę hipoteczną. Samodzielny od 1853 roku majątek Głosków tworzyły także: "część na Prackiej Wólce, litera B", "część na Szczakach" oraz "przyległości Koszut i Zielona".
- Tomasz Adam Dangel zmarł w 1857 roku, a na rok przed śmiercią samodzielne już dobra Głosków przekazał synowi Janowi Karolowi Witalisowi Dangelowi (ur. 1832, zm. 1863).
- W 1862 roku Jan Dangel rozdysponował swój odziedziczony majątek sporządzając testament. I tak: Głosków przeznaczył dla jednego z braci lub szwagrów albo do sprzedaży, kapitał po rodzicach zapisał rodzinie. Natomiast dorobek swojego życia rozdzielił pomiędzy głoskowskich włościan (suma 40 tys. zł z przeznaczeniem na pożyczki, zapomogi i szkołę, 6 tys. zł dostali Żydzi z Piaseczna na podobne cele, po 4 tys. zł dostały szpitale św. Rocha i Ewangelicki w Warszawie, 2 tys. zł warszawski Szpital Starozakonnych, a pozostałe 20 tys. darował na cele dobroczynne).
- W dniu 30 września 1863 roku Jan Dangel został zamordowany w swoim majątku przez Kozaków ścigających powstańców (możliwe, że należał do organizacji niepodległościowej i brał udział w walkach z zaborcą). Miał 31 lat i był kawalerem.
- W dniu 1 października 1863 roku dwaj gospodarze z Głoskowa - Wawrzyniec Kępiński i Jakub Fabisiak znaleźli na "gruntach wsi Głoskowa" ciała trzech mężczyzn - powstańców poległych dnia poprzedniego w walce z zaborcą.
- W 1863 roku na mocy testamentu dobra głoskowskie przejął brat Jana - Zygmunt Wincenty Dangel (ur. 1836, zm. 1906). Był z wykształcenia ekonomistą i w Głoskowie prowadził wzorcowe gospodarstwo. Wiemy, że majątek słynął z owczarni (ok. 823 sztuki owiec), gorzelni, browaru, cegielni i 2 młynów wodnych. Hodowano także ok. 80 sztuk bydła, 13 koni, liczną trzodę chlewną i drób. W tym okresie folwark liczył 14 budynków murowanych i 23 drewniane. To wtedy na placu przekazanym przez Jana Dangela wybudowano pierwszą szkółkę. Zygmunt Dangel musiał być szanowany w okolicy, gdyż decyzją rady familijnej (składającej się z właścicieli sąsiednich majątków) został w 1868 roku głównym opiekunem nieletniego Ludwika Domańskiego (spadkobiercy po zmarłym Wincentym Domańskim - właścicielu dóbr Wólka Kozodawska). Pierwotnie testator Wincenty Domański wyznaczył na opiekuna swojego nieletniego syna Ludwika (nieślubnego Ludwika Górniakowskiego, później przysposobionego przez niego) oraz wykonawcę swej ostatniej woli dzierżawcę swoich dóbr - młynarza Stanisława Fijałkowskiego. Po śmierci Wincentego rada familijna uznała jednak , że: "... do zarządu tak znacznym majątkiem jako człowiek bez żadnego wykształcenia nie jest uzdolniony i nie ma dostatecznej odpowiedzialności [...] od obowiązków opiekuna głównego usuwa go i w miejsce jego Zygmunta Dangela [właściciela dóbr Głoskowa], jako człowieka pod każdym względem z uczciwości i odpowiedzialności znanego jednomyślnością głosów mianuje ...".
- W 1868 roku (zgodnie z carskim ukazem z 1864 roku) przeprowadzono w Głoskowie uwłaszczenie chłopów. Prawa własności ziemi otrzymali wówczas: Antoni, Jakub i Jan Rosłonowie; Kazimierz i Marcin Kucharscy; Jan i Wojciech Zawiślakowie; Roch i Wojciech Korczakowie; Wawrzyniec i Wojciech Sochańscy; spadkobiercy Jakuba Fabisiaka; Wawrzyniec Kępiński; Antoni Kerner; Antoni Kosiarek; Tomasz Boniecki; spadkobiercy Grzegorza Piecha; Marcin Przepiórkowski; Michał Słowik; Tomasz Głowacki; Piotr Dziwiński; Piotr Kostecki i Ludwik Marczak.
- W 1879 roku Zygmunt Dangel sprzedał folwark Głosków za sumę 118 tys. rubli Henrykowi Limprechtowi (ur. 1834, zm. 1884), fabrykantowi, który w 1855 roku ukończył Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w ówczesnym Marymoncie.
- Henryk Limprecht zmarł w roku 1884, a dobra Głosków nabył w drodze licytacji za sumę 102 tys. rubli Adolf Goldfeder (ur. 1836, zm. 1896), polski bankier żydowskiego pochodzenia, który konkurował na równi z innym wielkim bankierem Warszawy Wilhelmem Landauem (to Landau Bank w 1926 roku zostanie celem napadu kasiarzy, o których będzie głośno także w Głoskowie).
- Po śmierci Adolfa Goldfedera, w roku 1896 dobra Głosków znowu zmieniają właściciela, którym został Juliusz Celestyn Bagniewski h. Bawola Głowa (ur. 1840, zm. 1909), właściciel majątków Lesznowola i Magdalenka, syn powstańca listopadowego, a sam za udział w powstaniu styczniowym zesłany został na Syberię skąd wrócił po 8 latach.
- Pod koniec XIX wieku majątek Głosków składał się z 4 folwarków: Głosków, Karolin, Wólka Pracka i Zielone. Graniczył od północy z dobrami: Wola Gołkowska i Gołków, od wschodu z Gołkowem i majątkiem Runów, od południa z Runowem, wsią Głosków i folwarkiem Szczaki, od zachodu z majątkiem Kały i Mroków.
- W 1898 roku Juliusz Bagniewski odłączył od dóbr głoskowskich folwark Wólkę Pracką (o powierzchni ponad 151 ha). Jego majątek był znacznie zadłużony, a część tych długów była zabezpieczona na hipotece tego folwarku. Folwark Wólkę Pracką kupił wówczas dr Władysław Palmirski (ur. 1861, zm. 1940), mikrobiolog i bakteriolog, kierownik Instytutu Pasteura w Warszawie.
- W 1903 roku dobra głoskowskie nabywa od Juliusza Bagniewskiego Ernest Walter Moes (ur. ok. 1880, zm. 1928), "obywatel ziemski w grójeckiem". Ale już cztery lata później majątek ziemski Głosków (z folwarkiem Karolin i Zielonka) został wystawiony na licytację sądową. Było to 1366 morgów, na których stały 34 murowane i drewniane budynki mieszkalne i gospodarskie. Wartość majątku oszacowano na 150 tys. rubli, a zadłużenie opiewało dokładnie na 219 tys. 678 rubli.
- W 1910 roku (lub 1911) Katarzyna Moes sprzedała folwark Karolin kupcowi z Warszawy Ludwikowi Mieszkowskiemu (ur. 1868, zm. ?) i jego żonie Katarzynie z domu Teysson.
- Od tej pory majątek Głosków ulegał ciągłemu rozdrobnieniu i posiadał wielu właścicieli na podzielonych częściach.
- W 1912 roku odłączono od majątku folwark Strugę.
- W 1914 roku odłączono dobra mieszkowskie (Karolin), które następnie w 1917 roku Mieszkowscy sprzedali Janowi Stanisławowi i Zofii Marii Kijewskim, a Ci dwa lata później znowu sprzedali tę część Henryce Piotrowskiej (w 1920 roku wyszła za mąż za Władysława Wiktora Kaczanowskiego). W 1922 roku Karolin znowu przechodzi w nowe ręce - folwark ten kupił Władysław Antoni Srzednicki.
- W grudniu 1913 roku część ziemi wykupiło Towarzystwo Grójeckiej Drogi Podjazdowej pod budowany w Głoskowie przystanek i tory kolejowe.
- W 1915 roku w czasie odwrotu Armii Rosyjskiej, cała wieś Głosków i szkoła zostały doszczętnie zniszczone i spalone.
- Na cele szkolne wydzierżawiono wówczas lokal w Woli Gołkowskiej. W 1915 roku uczyła tam Anastazja Ojkało, następnie Lucjan Kazała, a od 1919 Wacław Wagner.
- W 1915 roku na polach Głoskowa, po uprzednio spalonej wsi, rozegrała się krwawa bitwa wygrana przez wojska niemieckie.
- Wiosną 1916 roku rosyjscy jeńcy wojenni pod niemieckim dowództwem uprzątnęli pobojowisko i zlokalizowali tam miejsce pochówku. Po jednej stronie pochowanych jest 86 niemieckich żołnierzy, a po drugiej nieokreślona liczba żołnierzy rosyjskich (być może ponad 150).
- Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w roku 1919 właścicielami Głoskowa są Adam, Władysław i Witold Piędziccy, którzy w tym to roku (inne źródła podają rok 1918) sprzedali folwark Zielone (ponad 58 ha) doktorostwu Feliksowi (ur. 1874, zm. 1938) i Ludmile Bronisławie z Radoszewskich małżonkom Erbrich. Był to teren od rzeczki, po obu stronach drogi wiodącej z Piaseczna do Runowa (dzisiejsza ulica Radnych). Częścią ich posiadłości był dzisiejszy teren kościoła. Lokalizacja nowo zakupionych gruntów przez doktorostwo Erbrichów nie była przypadkowa. Feliks Erbrich był lekarzem laryngologiem, późniejszym twórcą i dyrektorem Kliniki Laryngo-Otiatrycznej Uniwersytetu Warszawskiego powstałej w 1921 roku, współzałożycielem i pierwszym prezesem Polskiego Towarzystwa Otolaryngologicznego oraz dziekanem Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Warszawskiego (lata 1933-1934). Zauważył on, że okolice Głoskowa posiadają znakomite walory klimatyczne dla chorych cierpiących na schorzenia dróg oddechowych. Sam zresztą, podczas studiów medycznych na Uniwersytecie Warszawskim chorował na gruźlicę i to doświadczenie sprawiło, że jako specjalizację wybrał laryngologię. W Głoskowie doktor miał zamiar stworzyć sanatorium dla chorych cierpiących na dolegliwości dróg oddechowych. Erbrichowie około roku 1932 wybudowali tutaj piętrową willę składającą się na parterze z: werandy, 3 pokoi mieszkalnych, kuchni, jadalni, spiżarki, holu i urządzeń sanitarnych, a na piętrze z: werandy, 4 dużych pokoi, 2 małych pokoików, umywalki, korytarzyka i urządzeń sanitarnych. Jednak do powstania sanatorium nie doszło. Małżonkowie Erbrichowie mieli na pewno dwie córki, z których starsza - Ludmiła Anna (urodzona w 1920 roku) ps. "Paula" zginęła w wieku niespełna 24 lat będąc sanitariuszką w Powstaniu Warszawskim, natomiast młodsza - Anna Felicja po mężu Aulich urodziła się w 1924 roku. Profesor Feliks Erbrich zmarł w Warszawie na gruźlicę płuc.
- W roku 1921 Grójeckie Biuro Odbudowy przystąpiło do budowy w Głoskowie nowego budynku szkolnego - praktycznie od podstaw. Nowa szkoła posiadała zaledwie dwie sale lekcyjne i z roku na rok warunki nauki były coraz gorsze. Kierownikiem szkoły został Wacław Wagner.
- Do roku 1925 roku właścicielem dóbr głoskowskich (już bez sprzedanego wcześniej folwarku Karolin i Zielone) był Henryk Wilhelm Kolberg h. Kołobrzeg (ur. 1861, zm. 1935), inżynier górniczy, przedsiębiorca, założyciel i współwłaściciel Fabryki Aparatów Optycznych i Precyzyjnych "H. Kolberg i Ska", bratanek słynnego polskiego etnografa Oskara Kolberga. Właśnie w 1925 roku sprzedał on swoją posiadłość Stanisławowi Sułowskiemu (ur. 1887, zm. 1956). Nowy właściciel rozparcelował dużą część zakupionego majątku między okolicznych mieszkańców. Zagospodarował znacznie już zmniejszoną posiadłość według własnej koncepcji. Poza parkiem założył duży ogród oraz odnowił stawy rybne. W parku na wzgórzu zbudował altankę i umieścił wiele ukwieconych klombów. Podobno w zwyczaju było dokładne sprzątanie całego parku w każdą sobotę - tak więc teren był wówczas raczej dobrze utrzymany i zadbany. Z majątku prowadziła prywatna droga do Karolina wysadzona po obu jej stronach lipami. W skład majątku wchodził murowany młyn, do którego prowadziła od dworu aleja, a po jej obu stronach znajdowały się stawy rybne.
- W dniu 29 września 1926 roku na stacji kolejki grójeckiej w Głoskowie rozegrało się mrożące krew w żyłach zdarzenie. Policjant Śmigielski - posterunkowy z Grójca wraz z dwoma kolegami Kujawą i Komarem chcieli wylegitymować i zatrzymać dwóch bandytów i kasiarzy, którzy byli poszukiwani po udanym napadzie na jeden z banków w Warszawie (bank Wilhelma Landau). Niestety doszło do wymiany ognia i posterunkowy Śmigielski zginął na miejscu, a bandyci uciekli. Całą historię napadu na bank oraz poszukiwania i ostatecznie zlikwidowanie bandytów szczegółowo opisała Pani Małgorzata Szturomska w swojej książce pt.: "... a potem wszystko rozwiał wiatr Piaseczno nieznane: historia podmiejskiej dzielnicy letniskowej". Posterunkowy Feliks Śmigielski został pochowany na starym cmentarzu w Piasecznie.
- W 1928 roku wydzielono z dóbr Głosków kolonię Baszkówka (ponad 130 ha), która następnie podlegała parcelacji na działki na sprzedaż.
- W 1930 roku Stanisław Sułowski otrzymał zezwolenie Okręgowego Urzędu Ziemskiego na sprzedaż działek z części majątku. W ten sposób powstało Letnisko Głosków (o powierzchni ok. 59 ha). Nabywcy zobowiązani byli do nie wznoszenia na kupionych przez siebie parcelach fabryk, ani żadnych zakładów zanieczyszczających powietrze. Działki te kupowali przeważnie mieszkańcy Warszawy. Wśród nich byli m.in. Stefan i Natalia z Wolskich Siatkiewiczowie - dziadkowie Pana Jerzego Macieja Siatkiewicza, którego wspomnienia o Głoskowie zawiera część 8 broszurki "Głosków na skraju lasów i łąk". Nowi właściciele wznosili na zakupionych przez siebie działkach domy - część to domy murowane, część drewniane. Poszczególne nieruchomości nosiły własne nazwy np.: Świtezianka, Krysia Leśniczanka, Dumka, Rysia, Bogusławka, Ustronie, Podolanka, Mały Domek, Ruminów.
- Około roku 1931 posiadłość kupił od Sułowskiego bliżej nieokreślony Izenberg.
- Lata 1937 - 1941 to scalanie gruntów wsi Głosków (ponad 318 ha). Akcję przeprowadził mierniczy inż. Bolesław Leśniewski z Warszawy. Po scaleniu wydzielono jako własność gromadzką działkę szkolną, kopalnię piasku i gliny oraz grzebowisko zwierząt.
- W czasie II wojny światowej właścicielami majątku byli kolejno: A. Skarbek i Kozakowski.
- W 1942 roku Ludmiła Erbrich, wdowa po doktorze Feliksie Erbrichu - lekarzu, profesorze Uniwersytetu Warszawskiego (inne opracowania podają, że była to Anna, ale wtedy byłaby jego córką, a nie żoną) wydzierżawiła Zgromadzeniu Salezjańskiemu dom-willę wraz z 2 ha zalesionego terenu, mieszczącego się w ramach nieruchomości ziemskiej "Zielone" (cała nieruchomość Zielone o pow. ok. 80 ha była wydzierżawiona Panu Steckmannowi). W willi ksiądz Adam Skałbania zorganizował, w tym samym jeszcze roku, sierociniec - placówkę wychowawczą dla chłopców potrzebujących opieki, których dotknęła tragedia wojny i okupacji. Dom wraz z terenem Salezjanie wykupują już w roku następnym, w 1944 kupują dalsze 2 ha ziemi uprawnej, a w 1946 roku dokupują kolejne 2 ha i stawiają drewniany barak, którego część przeznaczają na półpubliczną kaplicę (ciągle na terenie parafii Jazgarzew). Działalność wychowawcza księży salezjanów rozwijała się tutaj do końca roku szkolnego 1949, kiedy to na skutek nacisków administracyjnych władz państwowych dom wychowawczy zlikwidowano. Od tej pory Salezjanie skupili się na pracy duszpasterskiej oraz pracach pomocniczych w okolicznych parafiach. Działalność Salezjanów w Głoskowie należy nierozerwalnie wiązać z powstaniem, w późniejszym okresie, siedziby głoskowskiej parafii.
- Po II wojnie światowej majątek Głosków przejęło najpierw Zrzeszenie Katolików "Caritas", a następnie Urząd Ziemski. Na terenie dawnego folwarku utworzono PGR Głosków. W dworku mieściły się biura i mieszkania pracowników, o czym jeszcze dzisiaj wspominają starsi mieszkańcy Głoskowa.
- Po II wojnie światowej nieznacznie rozbudowano także szkołę - dobudowano czwartą salę.
- W roku 1953 powstała w Głoskowie-Letnisku biblioteka, która na przestrzeni lat zmieniała swoją lokalizację.
- Lata 1967 - 1969 to prace związane z ponowną rozbudową szkoły.
- Na początku lat 70-tych XX wieku wybudowano w Głoskowie-Letnisku przy ulicy Górnej 20 ośrodek zdrowia.
- W dniu 15 grudnia 1972 roku arcybiskup warszawski kardynał Stefan Wyszyński ustanowił przy parafii św. Rocha w Jazgarzewie samodzielny rektorat duszpasterski w Głoskowie.
- W dniu 3 marca 1975 roku otwarto w Głoskowie-Letnisku przedszkole, które do dnia dzisiejszego mieści się przy ulicy Parkowej 8.
- Lata 1976 - 1980 to czas budowy kościoła w Głoskowie. Salezjanie otrzymali pozwolenie jedynie na rozbudowę domu zakonnego i korzystając niejako z okazji, bez wiedzy zarówno władz państwowych jak i Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, na własnym gruncie i z własnych funduszy zbudowali kościół i przylegający do niego piętrowy dom mieszkalny z zakrystią.
- W dniu 15 kwietnia 1981 roku prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński wydał dekret erekcyjny dla parafii w Głoskowie, która została wyodrębniona z macierzystej parafii w Jazgarzewie. W granicach nowej parafii znalazły się: Osiedle Głosków-Zielone, Baszkówka, Bąkówka i Runów.
- W dniu 8 czerwca 1984 roku nadano szkole imię Tadeusza Kościuszki.
- Lech Abramowicz, Janusz Iwaniuk i Edward Tymkowski założyli w 1984 roku Ludowy Zespół Sportowy, który posiada pięć drużyn piłki nożnej.
- W 1996 roku kardynał Józef Glemp dokonał konsekracji (poświęcenia) kościoła w Głoskowie.
- W 2003 roku oddano do użytku wybudowaną przy szkole halę sportową.
"... Dzieciństwo spędziłam wraz z moim rodzeństwem na wsi najpierw w Głoskowie, gdzie się urodziłam, zresztą ten dwór stoi do dzisiejszego dnia. Nawet w swoje siedemdziesięciopięciolecie pojechałam tam z mężem. Jest zajęty przez różnych ludzi. To był bardzo ładny dwór z bardzo pięknym parkiem, zostały jeszcze stare kasztany i staw. Tego prawie nie pamiętam, bo miałam trzy, może cztery lata, kiedyśmy stamtąd wyjechali ..."
"... Pierwsi osadnicy nabywając działki z parcelowanego majątku, dowartościowali wieś rozciągającą się na południe od rzeki Głoskówki. Mleko, śmietana, drób, jaja i usługi w uprawach ogrodów dla osadników w Letnisku miały znaczenie. Takie zjawiska określamy mianem symbiozy. Wieś Głosków i Letnisko, stały się sobie niezbędne.
- panią profesor Gayównę, która napisała pracę naukową o roślinach porastających pobliskie łąki ("znosiła całe naręcza kwiatów i ziół z łąk nad Jeziorką i Głoskówką"),
- panie Delfinę i Zofię w domu których zamieszkali następnie państwo Gieorgicowie ("... ich córka Marta Gołębiewska niedawno przekazała do muzeum "serce" legendarnej powstańczej radiostacji Błyskawica, której konstruktorem był jej ojciec, człowiek niezwykle skromny. Przez wiele lat nie wiedzieliśmy, że mieszka wśród nas bohater ..."),
- profesora Stanisława Dobrowolskiego, który "rano i wieczorem przechadzał się sprężystym krokiem ulicami Ogrodową, Parkową i Górną ... Jego żona pani Ludwika uczyła mnie w głoskowskiej szkole matematyki ...",
- państwa Skowronów, którzy zbudowali drewniany dom przy ulicy Ogrodowej ("... Pan Jan wikliniarz, wyplatał meble. W części posesji założył plantację łozy. Babusia Siatkiewiczowa wypoczywała tylko w bujakach od pana Jana. Córka państwa Skowronów, pani Otylia Leusowa też była moją mauczycielką ..."),
- Panią Annę Bojarską i jej synów Leszka i Zbigniewa (''... Zbigniew zasłynął w kraju i zagranicą jako znakomity neurochirurg ... wielkie zasługi brata nie przyćmiły talentu i dorobku zawodowego Leszka. Wsławił się on swego czasu iście "kmicicowskim" wyczynem. Na "powiązanym sznurkami" rowerze - jak wówczas pisało Życie Warszawy - patron Małego Wyścigu Pokoju - przyjechał do stolicy i ... wygrał!!! Ponieważ działo się to na początku lat pięćdziesiątych, dla głoskowian liczyli się w Polsce tylko dwaj kolarze, Bojarski i Królak (kolejność nazwiska nieprzypadkowa) ..."),
- państwa Nowosielskich ("... Pan Emil, inżynier, pani Helena "przy mężu" i pan Andrzej, też wtedy zapisany jako uczeń. Ten uczeń, później naukowiec wykonał dla Głoskowa kawał dobrej roboty ..."),
- panie Marię Cegielską i jej córkę Kazimierę Bialakową, z której synem Pan Jerzy chodził do szkoły
- państwa Zaniewskich ("... Pan Alek Zaniewski, weterynarz, niósł pomoc i ukojenie całej zwierzęcej populacji zamieszkującej Głosków ..."),
- państwa Sikorów ("... Pan Stanisław, towarzysz sztuki drukarskiej był wiernym druhem moich wędrówek grójecką ciuchcią. Jeździliśmy z Głoskowa do Warszawy i z powrotem. Pan Stanisław musiał, bo był zecerem w warszawskiej drukarni i bez jego udziału nie ukazałby się Express Wieczorny. Ja też musiałem, bo wtedy jeszcze rodzice dzielili życie między Warszawę i Głosków ... Pani Maria Sikorowa przejęła sołectwo po moim dziadku Stefanie ... Do największych sukcesów pani sołtys należy elektryfikacja Głoskowa ..."),
- doktora Jerzego Stańczyka ("... Historia medycyny w Głoskowie sięga lat tuż powojennych. Pierwsza placówka powstała w "użyczonych" pomieszczeniach niewielkiego domku pp. Walterów mieszczącego się na rogu ulic Parkowej i Granicznej. Tam właśnie rozpoczął pracę Pan dr. Jerzy Stańczyk, który przybył do Głoskowa wraz z żoną Jadwigą, lekarzem stomatologiem. Doktor niebawem przystąpił do organizacji ośrodka z prawdziwego zdarzenia. Siedziby nowej placówce użyczyli pp. Mańkowscy, którzy oddali do dyspozycji pół swego niemałego domu ..."),
- doktora Tadeusza Kraśnickiego ("... W połowie lat 60-tych przejął kierowanie Ośrodkiem od doktora Stańczyka, który wyprowadził się do Piaseczna ...),
- pana Aleksandra Gniadzika ("... prawdziwego fanatyka sportu. Piłka to była jego wielka i prawdziwa pasja przez całe życie ...")
"... Wspominając o części Głoskowa zwanej Zielone należy wymienić co najmniej dwie zacne rodziny (rody!). pp. Ołdakowskich i Kielanów. Jakże ciekawe muszą być ich rodzinne archiwa ... Może zechcą nam je choć trochę uchylić. Bardzo mało wiemy o wsi Głosków. Może ktoś stamtąd też zechce podzielić się cząstką swej pamięci. Czekamy i zapraszamy."
- W dniu 14 listopada 1863 roku Dziennik Urzędowy Guberni Warszawskiej opisał szczegółowo fakt znalezienia w Głoskowie ciał trzech powstańców z apelem o zgłaszanie się osób mogących podać bliższe informacje o poległych.
- 13 lipca 1870 roku burza, która przeszła nad Mazowszem aż po Podlasie poczyniła wiele szkód, także i w naszym Głoskowie.
- Kurier Warszawski opublikował krótką relację pana T. z polowania, w którym ten wziął udział w dniu 13 stycznia 1883 roku w majątku Głosków będącym już wówczas w posiadaniu Henryka Limprechta.
- W 1887 roku (za czasów Adolfa Goldfedera) miała miejsce w sądzie sprawa o znęcanie się rządcy dóbr Głosków Leonarda Pląskowskiego i ekonoma tego majątku Michała Mirkowskiego nad robotnikiem Kowalskim.
Jak ta sprawa się zakończyła opisał obszernie Kurier Warszawski:
- Burze gradowe, które szalały na przełomie maja i czerwca 1901 roku wyrządziły ogromne szkody w powiecie grójeckim niszcząc zboże na półtora tysiącu morgach. Najbardziej ucierpieli gospodarze m.in. w Głoskowie, Woli Gołkowskiej i Wólce Prackiej.
- Powodzie, które nawiedziły cały kraj w lipcu 1903 roku spowodowały ogromne straty także i u nas w Głoskowie i w jego najbliższej okolicy. W dniu 10 lipca tamtego roku wezbrana rzeka Jeziorka zniszczyła pola, na których rosło zboże i schło siano. Dopływ Jeziorki (zapewne Głoskówka) zerwał tamy przy stawach rybnych w Szczakach. W Głoskowie uszkodzony został młyn na stawie, dwa mosty wybudowane na palach i podmyło dom włościański. Trzy dni później, gdy woda opadła utonęło w Głoskowie dwoje kąpiących się dzieci - wpadły w dół wyrwany przez rwącą wodę.
- Nie miał szczęścia włościanin Antoni Wąsik, który ledwo powrócił z japońskiej niewoli, a już został postrzelony przez żołnierza. Rannego odwieziono do szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie.
- Rok później do szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie został przywieziony z raną postrzałową także inny mieszkaniec Głoskowa 15-letni Aron Cukier.
- Od 1907 roku pisano o budowie nowej linii kolejki.
- W piątek 10 stycznia 1913 roku odbyło się u państwa Moesów w Głoskowie polowanie na zające i kuropatwy.
- Na dzień 10 kwietnia 1914 zapowiadano otwarcie nowej linii kolei biegnącej z Piaseczna do Grójca.
- Nowo wybudowana linia kolejowa nie była szczęśliwa dla jednego z pracowników kolejki - Franciszka Piecha, mieszkańca Głoskowa, który doznał śmiertelnego wypadku spowodowanego uderzeniem w głowę przez stopień przejeżdżającego wagonu. W pierwszej notce błędnie podano, że był on mieszkańcem Gołkowa (dop. wł. sprawdziłam, mieszkał w Głoskowie Zielone i zostawił żonę Józefę z d. Kernel oraz gromadkę dzieci, z których ostatnie było już pogrobowcem - urodzone w październiku 1915 roku).
- W dniu 4 listopada 1918 roku Władysław Piędzicki, ówczesny właściciel dóbr głoskowskich zgłosił kradzież koni i oporządzenia.
- Gazeta Poranna donosi w dniu 18 maja 1922 roku o samobójstwie Stefana Chmielewskiego. Znaleziono przy nim list adresowany do żony zamieszkałej w Głoskowie. Trudy życia musiały dać się we znaki Stefanowi Chmielewskiemu, a do tego utrata pracy przechyliła szalę goryczy i targnął się on na swoje życie. Czyn ten na pewno nie polepszył życia pozostawionej rodziny.
- Kolejna ofiara kolejki grójeckiej to 94-letni Jan Zieliński z Woli Piaskowej, którego pociąg potrącił na stacji Głosków. Zresztą na przestrzeni lat wypadków z udziałem naszej kolejki będzie w Głoskowie sporo.
- Seryjna dzieciobójczyni z Głoskowa? Marianna Słowik została skazana na półtora roku domu poprawczego.
- Ówczesna prasa opisywała także wielką obławę, która miała miejsce w końcu września 1926 roku na bandytów i kasiarzy, którzy w Głoskowie śmiertelnie postrzelili policjanta Feliksa Śmigielskiego.
- Również w roku 1926 ktoś chciał dokonać zamachu na kolejkę, czy może był to chuligański wybryk?
- Znowu wypadek z udziałem kolejki. Józefa Wojnowa była w Głoskowie z wizytą u państwa Erlichbergów (może chodzi o doktorostwo Erbrich?). Wsiadając do pociągu, w drodze powrotnej do Warszawy, wpadła pod koła i niestety zmarła na miejscu.
- W sierpniu 1931 roku doszło w Głoskowie do śmiertelnego postrzelenia Kazimierza Sikory, a dokonał tego krewki brat administratora majątku Zielony (dop. wł. Głosków Zielone) kpt. Mieczysław Kozerski.
- W maju 1933 roku przejeżdżający pociąg kolejki grójeckiej spłoszył pod stacją Głosków konia z majątku Runów. Józef Ćwikliński, 21-letni robotnik z tegoż majątku spadł z siodła i został przez konia stratowany. Niestety, Ćwikliński zmarł w szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie.
- Na dzień 13 sierpnia 1935 roku zostało zwołane zebranie członków Towarzystwa Przyjaciół "Osiedle-Głosków". Na zgromadzeniu tym miała być poruszana m.in. budowa szosy oraz uchwalenie nazw ulic "Osiedla Głosków" (chodzi tu oczywiście o Głosków-Letnisko).
- Znowu wypadek pod Głoskowem. Czesław Kasprzycki popełnił samobójstwo rzucając się pod koła pociągu.
"... Jestem mieszkańcem Głoskowa od urodzenia, tu chodziłem do przedszkola i szkoły. Od ośmiu lat jestem radnym Głoskowa w Radzie Miejskiej w Piasecznie ... Poniżej krótka charakterystyka naszej pięknej miejscowości:
- Należy zadbać o to, aby powstające nowe plany zagospodarowania Głoskowa, a zwłaszcza Głoskowa-Letniska nie pozwalały na podział działek poniżej 1500 m2 co spowoduje, że miejscowość ta utrzyma charakter letniskowy - luźna zabudowa wśród drzew w tym owocowych.
- Powinien powstać program rewitalizacji terenów po PGR-owskich w celu uzyskania Funduszy Unijnych na przebudowę tych terenów do celów społecznych.
- Gmina winna wykorzystać istniejące źródła wód termalnych do rekreacji i celów grzewczych.
- Należy wstrzymać chaotyczne odralnianie terenów.
"... Głosków musi odzyskać swą dawną duszę. I to jest sprawa, dla której zdecydowałem się zainicjować to wydawnictwo. Nazwijmy je roboczo informatorem. Jest to w jakimś sensie informator. Mówi, co mamy, ile tego mamy, czym możemy się podzielić i z kim ... Wierzę, że dzisiejsi mieszkańcy Głoskowa wyjrzą zza żywopłotów i swych przydomowych zagajników. Zadbają o czystość ulic i ładny wygląd naszej miejscowości ..."
- Internetowa encyklopedia - Wikipedia
- Główny Urząd Statystyczny
- Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno
- Portal Miasta i Gminy Piaseczno
- Cyfrowa Biblioteka Narodowa: POLONA
- Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa
- Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Warszawskiego: CRISPA
- Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa
- Śląska Biblioteka Cyfrowa
- Strona Archidiecezji Warszawskiej
- Strona Parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Głoskowie
- Strona Parafii św. Rocha w Jazgarzewie
- Strona Kolei Wąskotorowej Piaseczno-Tarczyn-Grójec
- Serwis: Fotopolska
- Piaseczno - kawiarenka historyczna prowadzona przez Panią Małgorzatę Szturomską
- Portal Przeglądu Piaseczyńskiego
- Portal Przeglądu Regionalnego
- Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Grójeckiej
- Mapster - Mapy archiwalne Polski i Europy Środkowej
- Serwis Narodowego Instytutu Dziedzictwa: Zabytek.pl
- Portal mapowy Narodowego Instytutu Dziedzictwa
- Archiwum Główne Akt Dawnych
- Portal Instytutu Historii PAN
- Słownik Historyczno-Geograficzny Ziem Polskich w Średniowieczu
- Baza Dwory i Pałace Polski
- Strona Polacy z wyboru - Rodziny pochodzenia niemieckiego w Warszawie XIX i XX wieku
- Genealogia Potomków Sejmu Wielkiego M.J. Minakowska
- Wielka Genealogia Minakowskiej Wielcy.pl
- Strona Muzeum Powstania Warszawskiego 1944.pl
- Magazyn Popularnonaukowy Archeologia Żywa
- Serwis Zimorodek.pl - informacje o akwenach
- Genealogiczna kartoteka GENETEKA
- Historia Warszawskiej Komunikacji Miejskiej TRASBUS.com
- Kolej Wąskotorowa Piaseczno-Tarczyn-Piaseczno
- Ogólnopolska Baza Kolejowa
- "Nazwy miejscowe powiatu piaseczyńskiego" - Stanisław Hofman, Dorota Zając
- "Księga Ziemi Czerskiej 1404 - 1425 poprzedzona wstępem historycznym", wyd. Jan Tadeusz Lubomirski, Warszawa 1879
- "Encyklopedia staropolska" - Zygmunt Gloger, Warszawa 1900-1903
- "Herbarz polski" - Adam Boniecki, Artur Reiski
- "Regesty zapisek najstarszego rejestru kancelarii ks. Janusza I 1414-1426, K. Chłapowski, M. Jesiotr, K. Pacuski, A. Salina, H. Wajs, AGAD
- "Głosków na skraju lasów i łąk" - praca zbiorowa, Głosków 2005
- "Falenty Tepperów - z dziejów swobodnej bankowości w Polsce" - Wojciech Rogowski
- "Tepper starszy, czyli co ludzie kupowali" - Ewa Rembikowska
- "Tepperowie, najwięksi bankierzy północnej Europy" - Małgorzata Szturomska
- "Falenty bankierów i nie tylko, część 2" - Małgorzata Szturomska
- "Heraldyka nobilitowanych w Rzeczypospolitej szlacheckiej" - Jerzy Michta, Kielce 2017, ISBN 978-83-937741-6-6
- "... a potem wszystko rozwiał wiatr Piaseczno nieznane: historia podmiejskiej dzielnicy letniskowej" - Małgorzata Szturomska, Piaseczno 2024, ISBN 978-83-963840-6-5
- "Powstanie Kościuszkowskie - Bitwa pod Gołkowem 9-10 lipca 1794 roku" - Sebastian Sęk
- "Ziemianie polscy XX wieku. Słownik biograficzny" - pod red. Janiny Leskiewiczowej, Warszawa 1992, ISBN 83-85490-05-1
- "Poczet Rektorów i Dziekanów" - dr n. med. Hanna Celnik, mgr Magdalena Zielonka, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Warszawa 2009, ISBN 978-83-7637-096-5
- "Szkice z dziejów miasta Piaseczna" - Ewa i Włodzimierz Bagieńscy, Piaseczno 2001, ISBN 83-915453-0-X
- "Drugie szkice z dziejów Piaseczna i okolic" - Ewa i Włodzimierz Bagieńscy, Piaseczno 2008, ISBN 978-83-921358-2-1
- "Wkład salezjanów w upowszechnianie kultu Maryi Wspomożycielki Wiernych w Polsce" - Jan Pietrzykowski
- "Mieszkańcy wspominają. Łapmy stare Piaseczno" - Małgorzata Kawka, Piaseczno 2014, ISBN 83-921614-9-1
- "Mieszkańcy wspominają. Łapmy stare Piaseczno cz. 2" - Małgorzata Kawka-Piotrowska, Piaseczno 2017, ISBN 978-83-929529-1-6
- "Kapliczki znad Jeziorki" - Małgorzata Siuta, Mazowiecki Zespół Parków Krajobrazowych, Piaseczno 2021, ISBN 978-83-951312-8-8
- "Historia piaseczyńskich bibliotek" - Urszula Bąkowska, Piaseczno 2022, ISBN 978-83-963840-3-4
- "Schronienie. Historia Domu Małych Dzieci ks. G.P. Baudouina" - Maria Kolankiewicz, Warszawa 1997, ISBN 83-86989-22-X
- "Głosków Zielone: siedemdziesiąt lat obecności księży salezjanów" - Urszula Juhanowicz, Głosków, 2013
- "Głosków - Salezjanie: 40 lat parafii rzymskokatolickiej Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Głoskowie" - Arkadiusz Piotrowski, 2021
- "Kolej Grójecka" - Bogdan Pokropiński, Warszawa 2002, ISBN 83-206-1466-X




.jpg)




_WT_1953.jpg)
_1957_nhS2qWx_BN_Sygn._ZZK_T-29_641.jpg)
_1995.jpg)









































.jpg)


















































.jpg)











































